BIOGRAFIA

Nota biograficzna

Stanisław Gostkowski,
ur. 1 VIII 1948 w Kościerzynie, zm. 28 X 2000 w Warszawie,
poeta.

Był jednym z najciekawszych poetów młodego pokolenia lat 70. XX wieku. Swoje pierwsze poważne kroki w literaturze stawiał pod kierunkiem Tymoteusza Karpowicza, którego twórczość do dzisiaj pozostaje ważną częścią historii rodzimej poezji. Barwny życiorys Gostkowskiego, jego śmierć w Warszawskim Domu Literatury oraz ekspresyjne i jedyne w swoim rodzaju wiersze stały się częścią legendy, która w gdańskim środowisku twórczym jest żywa do dzisiaj. Poezja twórcy związanego z Kościerzyną oraz Gdańskiem, nawiązując do utworów nowofalowych oraz tzw. poezji lingwistycznej, może być obecnie uznawana za prekursorską dla tzw. Nowej Prywatności. Twórczości Gostkowskiego nie sposób jednak przyporządkować ani do lingwizmu, ani do Nowej Fali, ani do Nowej Prywatności takiej, jaka ostatecznie ukształtowała się w historii literatury. Stanisław Gostkowski pozostaje poetą osobnym, jedynym w swoim rodzaju, wyjątkowym. Jego liryka wciąż czeka na rzetelnego krytyka, który przedstawi i podda ocenie jej całościowy – na tle całej polskiej poezji lat 70. i 80. – obraz.


Młodość w Kościerzynie

Stanisław Gostkowski urodził się w Kościerzynie, w domu przy ul. Długiej 17 (wówczas ul. Bieruta; budynek został wyburzony w 2018) jako przedostatnie dziecko Jana oraz Walerii z domu Kropidłowskiej. Rodzice poety od 1929 roku (data ślubu) byli właścicielami wspomnianego domu (zamieszkiwali tam wraz z siostrą Jana, Leokadią, oraz jej rodziną), jak również gospodarstwa rolnego.

W 1973 r. Stanisław Gostkowski tak pisał do poetki Marianny Bocian: „Ojciec ma gospodarstwo o powierzchni 15 hektarów. Od 6. roku życia do 10. klasy ogólniaka pasłem krowy! Zwyczajna kolej życia dziecka w chłopskiej rodzinie! Nie będę tego komentował, jak pędziłem krowy przez miasto, a ludzie…, a dziewczęta… Zresztą przeszło, minęło – lecz to ciągle żyje we mnie! Potem studia, no i dalsze życie! O tym już nie będę w tej chwili pisał!”.

Rodzice Jana Gostkowskiego posiadali ziemie m.in. w Nowej Wsi Kościerskiej oraz Kościerzynie, ród Kropidłowskich zamieszkiwał zaś podkościerskie Skorzewo. Poeta miał sześcioro rodzeństwa – starszych od niego o kilkanaście lat Stefana (rolnik, ur. 1929, zm. 2013), Klarę (urzędniczka, ur. 1931, zm. 2018), Jana (historyk, absolwent KUL, urzędnik, ur. 1934, zm. 1996), Henryka (nauczyciel zawodu, absolwent SGGW, ur. 1936) oraz Józefa (lekarz chirurgii, absolwent AM w Białymstoku, ur. 1939, zm. 2008), jak również urodzonego w 1954 r. Zbigniewa, który zmarł nazajutrz po narodzinach.

Ojciec Stanisława Gostkowskiego, którego biografia (w rodzinnych relacjach pojawiają się wzmianki, że mógł zostać adoptowany) winna doczekać się dokładniejszych dociekań, jeszcze przed wojną był w Kościerzynie lokalnym społecznikiem oraz działaczem Stronnictwa Ludowego.

W jednej z publikacji czytamy: „(...) Od pierwszych dni działalności SL w tym powiecie [mowa tu o powiecie kościerskim – dop. P.S.] poważną rolę odegrał przedwojenny członek SL – Jan Gostkowski. Jego wystąpienia cieszyły się zawsze uznaniem wśród miejscowych chłopów. Gostkowskiego pamiętano z czasu, gdy ukrywał się wśród partyzantów. Jego pojawienie się oraz udział w działalności politycznej SL spowodowało wzrost liczebności szeregów stronnictwa”. (Zob. Walenty Aleksandrowicz, Ruch Ludowy w Województwie Gdańskim w latach 1945-1949, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1973, s. 26)

Wiadomo też, że w czasie wojny Jan Gostkowski był uwięziony w Stutthofie, skąd wydostał się w nieustalonych okolicznościach. Do końca wojny ukrywał się przed władzami okupacyjnymi w skrytce we własnym domu. W 1947 być może – jak mówi przekaz rodzinny – uczestniczył w delegacji, która żegnała w Gdyni wypływającego do USA Stanisława Mikołajczyka.

W 1962 Stanisław Gostkowski ukończył Szkołę Podstawową nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Kościerzynie, zaś w 1966 został absolwentem tamtejszego Liceum Ogólnokształcącego im. Józefa Wybickiego. Wkrótce potem – ku niezadowoleniu ojca, widzącego w nim ostatnią nadzieję na sukcesję rodzinnej ziemi przez potomka, przy jednoczesnej odmowie pomocy finansowej z jego strony (lecz ze wsparciem matki) – rozpoczął poeta studia polonistyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku (przy ul. Sobieskiego 18; od 1970 r. Uniwersytet Gdański) i wstąpił do Zrzeszenia Studentów Polskich. W 1967 został zwolniony z odbywania służby wojskowej.


Lata studiów w Gdańsku

Debiutował w roku 1967 wierszem Zmęczenie, opublikowanym w lubelskim dwutygodniku „Kamena” (nr 11, s. 3). Następnie w 1968 r. zmieścił, także w „Kamenie”, utwór pt. Wyznanie (nr 17, s. 8). Wówczas udzielał się w studenckim Klubie Wysepka w czasie organizowanych tam turniejów poetyckich. Otrzymał wtedy dwukrotnie nagrodę Kandelabra.

Początkowo okres studiów był dla Stanisława Gostkowskiego niezwykle trudny z powodu ogromnego niedostatku, jakiego doznawał. Jego sytuacja finansowa oraz bytowa poprawiły się wraz z otrzymaniem stypendium od władz Kościerzyny, co zawdzięczał najpewniej swojemu bratu, Janowi, jak również przydzieleniem mu miejsca w akademiku przy ul. Polanki w Gdańsku.

W 1970 r. Gostkowski zwiedził Moskwę, Kijów oraz Krym, przebywając w ZSRR na wycieczce studenckiej. W 1971 ukończył z wynikiem dobrym studia magisterskie – Uniwersytet Gdański, filologia polska. Pracę magisterską pt. Poetycka i prozatorska twórczość Edmunda Puzdrowskiego, obronioną na ocenę bardzo dobrą, napisał pod kierunkiem prof. Andrzeja Bukowskiego.


Powrót do Kościerzyny

7 sierpnia 1971 w Kościerzynie poślubił Annę Fajnd (nazwisko jej rodziców brzmiało Fajndt), absolwentkę filologii polskiej UG, w okresie przed podjęciem studiów mieszkającą w Radomiu (ślub kościelny nastąpił 28 sierpnia 1971).

Od 1971 roku był Gostkowski zatrudniony jako kierownik czytelni w bibliotece miejskiej w Kościerzynie. Powrót w rodzinne strony wynikał niejako z konieczności, ponieważ musiał odpracować stypendium pobierane wcześniej z kasy Urzędu Miasta. Zachowane dokumenty oraz korespondencja zdradzają, że jego relacja z dyrektor biblioteki nie była najlepsza – Irena Turzyńska była nieprzychylna częstym wyjazdom poety spowodowanym jego aktywnością twórczą, jak i jego dalszemu kształceniu w ramach studiów doktoranckich (początkowo temat pracy doktorskiej Gostkowskiego miał być związany z twórczością Tymoteusza Karpowicza). Częste spóźnienia Stanisława Gostkowskiego do pracy stały się zarzewiem poważnego konfliktu w bibliotece. Warto dodać, że równolegle był też Gostkowski m.in. wychowawcą w internacie Zespołu Szkół Budowlanych w swoim rodzinnym mieście, także opiekunem młodzieżowych kół literackich przy miejscowym domu kultury.

W 1971 oraz 1972 roku Stanisław Gostkowski opublikował, pod auspicjami Tymoteusza Karpowicza, dwa bloki wierszy („Odra” 1971, nr 1, s. 59-61, następnie „Odra” 1972, nr 3, s. 47-50), które zapewniły mu literacki rozgłos. Były to jednak publikacje nieco spóźnione, poczynione już po śmierci Rafała Wojaczka – niemal rówieśnika Gostkowskiego, w chwili swojego zgonu niekwestionowanego lidera (debiut na łamach „Poezji” już w 1965 r.) wrocławskiej, po krótkim czasie zaś i ogólnopolskiej młodej „mrocznej” poezji.

W liście Gostkowskiego do Marianny Bocian z 16 marca 1973 r. czytamy bowiem: „Podobna historia była w <<Poezji>>. Otóż po Rafale Wojaczku miałem i ja, w 1968 lub 1967 roku, debiutować pod patronatem pana Karpowicza. Ale nic z tego nie wyszło! Skład redakcyjny rozpadł się! Odszedł Przyboś, Karpowicz, Międzyrzecki, Jastrun, Grześczak. Inni ludzi[e], którzy po tym czasie (1967) byli przekonani co do wartości moich tekstów, teraz, po latach, te same teksty odrzucali na makulaturę. Ale Karpowicz zachował twarz swoją, za co go cenię najbardziej! Tekst[y] te poszły w <<Odrze>>. [...]”.

Pamiętać jednak należy, że od samego początku Karpowicz myślał jednak o młodym Gostkowskim, wówczas zaledwie 19-latku, jako poecie mającym publikować w „Odrze”, nie zaś „Poezji”. W 1967 r. „Mistrz mowy polskiej” pisał bowiem do studenta z Gdańska na papierze „firmowym” „Poezji”: „Zainteresowały mnie Pańskie próby poetyckie. Stawiam na nie! Byłbym Panu wdzięczny za możliwie najwięcej wiadomości biobibliograficznych o sobie. Czekam listu! Proszę go przesłać na adres wrocławskiej „ODRY” – Rynek 25”.

W 1973 ukazał się jego – także głośny – arkusz poetycki pt. Poświęcenie uczciwości (suplement do „Nowego Wyrazu” nr 8), w kolejnym roku wydał we Wrocławiu arkusz pt. Razem (wyd. Klub Młodzieży Pracującej Piwnica Świdnicka; wstęp autorstwa Bogusława Kierca oraz Marka Garbali).

W grudniu 1971 r. Stanisław Gostkowski i jego żona Anna wyprowadzili się z pokoju zajmowanego w domu rodziców poety i wprowadzili do przyznanego im niesamodzielnego komunalnego mieszkania przy ul. Świerczewskiego 8 m. 3 w Kościerzynie (obecnie ul. Sikorskiego). W maju 1972 urodził się ich pierwszy syn, Michał.

W 1973 roku tak pisał Gostkowski w liście do Bogusława Kierca: „Niech mnie nożami będą kroili, niech będę zdychał jak pies, lecz nie wstąpię do partii! Obiecano mi kierownika wydziału kultury, potem kierownika domu kultury, potem kier[ownika] biblioteki, w której aktualnie wypisuję karty katalogowe – ale muszę wstąpić do nich”.

W roku 1974 ukazał się, nakładem Wydawnictwa Morskiego w Gdańsku, debiutancki tom poezji Gostkowskiego pt. nie chowajcie mnie żyjącego, za który jeszcze wówczas kościerski twórca otrzymał nagrodę Wiatr od Morza (nagroda miesięcznika „Litery” i Klubu Studentów Wybrzeża „Żak”).

W 1974 Gostkowscy zamieszkali w przyznanym małżeństwu samodzielnym mieszkaniu spółdzielczym przy ul. Tysiąclecia 4/25 w Kościerzynie (obecnie adres bez zmian). W maju 1976 urodził się drugi syn Stanisława i Anny, Paweł.

29 stycznia 1978 Gostkowski boleśnie przeżył śmierć matki, która była mu niezwykle bliska, czemu dał wyraz w swojej twórczości wielokrotnie, zwłaszcza w obszernym poemacie poświęconym właśnie Walerii Gostkowskiej pt. Zostawiłaś mi tylko ten uśmiech.


Lata spędzone w Gdańsku

Od roku 1978 poeta wraz z żoną i synami mieszkał w Gdańsku (w czteropokojowym mieszkaniu spółdzielczym przy ul. Dobrowolskiego 1d m. 7 – współcześnie adres bez zmian), co zawdzięczał inicjatywie podjętej przez KW PZPR polegającej na sprowadzaniu do Gdańska pisarzy związanych z gdańskim środowiskiem twórczym. Pracował wówczas jako kustosz w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. J. Conrada. Równolegle był przez jakiś czas m.in. wychowawcą w internacie Technikum Łączności w Gdańsku.

W 1978 Stanisław Gostkowski wydał tom poezji pt. Wyłącznie twoja osobista sprawa, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Morskiego w Gdańsku.

W czerwcu 1979 poeta otworzył przewód doktorski (studia doktoranckie rozpoczął tuż po zakończeniu studiów). Temat pracy: Twórczość poetów Wybrzeża Gdańskiego po 1945 r. Promotor: prof. dr Andrzej Bukowski. (Dysertacja ta nigdy nie została ukończona, choć jej obszerne fragmenty były publikowane m.in. w prasie) W tym samym roku Gostkowski ukończył z wynikiem bardzo dobrym dwuletnie Zaoczne Podyplomowe Studium Krytyki Artystycznej i Literackiej w zakresie marksistowskiej krytyki artystycznej w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Temat pracy, ocenionej na stopień dobry, był następujący: Elementy awangardyzmu i historyzmu w twórczości poetyckiej B. Faca.

27 września 1979 Stanisława Gostkowski wstąpił do Związku Literatów Polskich. W 1980 otrzymał II wyróżnienie za wiersz pt. cisza w Turnieju Poezji Społecznie Zaangażowanej o Nagrodę Czerwonej Róży (konkurs, organizowany nadal w Gdańsku od 1960 roku, jest jednym z najstarszych w Polsce). W 1983 wydał tom poezji pt. Marsz gladiatorów, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Morskiego. W kolejnym roku otrzymał Nagrodę Pierścienia, przyznawaną przez Klub Studentów Wybrzeża Żak za całokształt twórczości poetyckiej.

W 1985 poetę opuściła żona, zabierając ze sobą synów. Rozwód Stanisława i Anny nastąpił rok później. W 1987 małżonkowie zeszli się, pozostając w związku nieformalnym aż do śmierci pisarza, zamieszkując nadal w mieszkaniu przy ul. Dobrowolskiego.

Od 1985 Gostkowski przebywał na rencie. Podejmował się wówczas różnych zajęć, był m.in. kustoszem w Klubie Pisarza w siedzibie gdańskiego ZLP przy ul. Mariackiej, wychowawcą w internacie Zespołu Szkół Budowlano-Architektonicznych w Gdańsku, w 1992 nauczycielem języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 58 im. Kazimierza Sołtysika, w 1993 strażnikiem-konserwatorem parkingu LWSM Morena, w 1997 ochroniarzem w zakładach fosforowych w Wiślince k. Gdańska.

W 1989 roku nakładem Młodzieżowej Agencji Wydawniczej ukazał się tom poezji Stanisława Gostkowskiego pt. Śmierć ma słodki zapach. Książka została wydana dzięki staraniom oraz zachętom Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza, gdańskiego krytyka, poety, edytora, który był także redaktorem tomu. Gostkowski w tym samym roku wziął udział w 24-dniowej wymianie pisarzy pomiędzy Gdańskiem i Leningradem – przebywał w Komarowie k. Leningradu. (Wcześniej, w latach 80., był jako poeta w Rumunii, Uzbekistanie oraz Kazachstanie)

W 1991 roku poeta trafił po raz pierwszy na odwyk alkoholowy w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku. 11 września 1992 zmarł jego ojciec, Jan, syn Floriana i Pauliny z domu Lorbieckiej. W 1993 wydał pamiątkowy tomik pt. Piekło w serii Biblioteka Rękopisów Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki (także dzięki A.K. Waśkiewiczowi). W 1995 został laureatem Turnieju Poezji Społecznie Zaangażowanej o Nagrodę Czerwonej Róży. 14 października 1997 spisał testament, powierzając synom majątek i prawa autorskie do swojej twórczości.

W 1998 r. Stanisław Gostkowski uzyskał czasowe orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. W tym też roku przebywał po raz drugi na odwyku alkoholowym. W 1998 opublikował także tom poezji pt. Ja jestem piekłem nie inni, który został wydany nakładem Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. (W stopce redakcyjnej czytamy m.in.: Redakcja, redakcja techniczna i korekta: Andrzej K. Waśkiewicz).

W ostatnich latach życia Gostkowski prowadził dość nieuporządkowany tryb życia, zmagając się z licznymi chorobami, m.in. cukrzycą, która doskwierała mu najbardziej. W latach 90. narastały jego liczne zobowiązania finansowe. Wiele czasu spędzał wraz z kolegami „od kieliszka” na tzw. „betonach” – terenie na Osiedlu Morena w dzielnicy Piecki-Migowo (nieopodal Dworu Uphagena), wykorzystywanym do składowania wielkich płyt służących do budowy pobliskich wieżowców.


Śmierć i pogrzeb

Stanisław Gostkowski zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej spowodowanej być może śpiączką cukrzycową 28 października 2000 r. w wieku 52 lat w Domu Literatury w Warszawie, w pok. nr 23, w czasie Warszawskiej Jesieni Poetyckiej. Lekarz stwierdzający jego zgon nie wnioskował o przeprowadzenie sekcji zwłok.

Może ciekawostką jest, że wg relacji Stanisława Srokowskiego, wrocławskiego pisarza, autora książki o Rafale Wojaczku, tenże w dniu swojej śmierci, 29 lat wcześniej, „usiadł na podłodze, oparty o łóżko, połknął tabletki. Kiedy znaleziono go tam rano, w pobliżu leżał ostatni numer <<Odry>> otwarty na wierszu Stanisława Gostkowskiego Śmierć”.

Msza pogrzebowa odbyła się 4 XI 2000 r. w kościele pw. św. Mikołaja w Gdańsku, pochówek zwłok nastąpił na cmentarzu Srebrzysko (miejsce na grób wyznaczono w dogodnym miejscu nekropolii dopiero po interwencji przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Gdańsku, po prośbie syna poety skierowanej do prezydenta Pawła Adamowicza; lokalizacja mogiły: rejon IX, kwatera I wojskowa, rząd IV od głównej alei, nr 68). Do grobu Stanisława Gostkowskiego wrzucono garść piachu z Kościerzyny. Wkrótce jednej z ulic w Kościerzynie nadano nazwę Jana i Stanisława Gostkowskich.


Spuścizna i pamięć

W latach 2006–2010 w Domu Kultury „Morena” im. S. Przybyszewskiej w Gdańsku z inicjatywy poety Wojciecha Borosa oraz przy wsparciu krytyka Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza odbywał się, przeprowadzony czterokrotnie, Konkurs Jednego Wiersza im. Stanisława Gostkowskiego. Wznowiono go w 2013 r., od tego czasu nie był już organizowany.

W 2008 nakładem Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki oraz Fundacji Sztuki „Dom Aktora” ukazał się pośmiertny tom nieznanych wcześniej poezji Stanisława Gostkowskiego pt. Z każdym dniem narasta lęk w opracowaniu Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza (informacja na stronie tytułowej: „Z rękopisów wybrał, opracował i posłowiem opatrzył Andrzej K. Waśkiewicz”), który był inicjatorem wydania tej ważnej w dorobku Gostkowskiego publikacji. Waśkiewicz, wybitny gdański krytyk, napisał w posłowiu: „Wśród nowszych rozwiązań poetyckich mało jest świadectw tak dramatycznego przeżywania istnienia. Wykrzyczanego bólu, upokorzenia i – jednocześnie – dojmującego pragnienia czystości. (...) Stanisław Gostkowski był oryginalnym i wybitnym poetą”.

Po śmierci Stanisława Gostkowskiego on sam jako poeta był wielokrotnie wspominany w prasie literackiej oraz na różnego rodzaju stronach internetowych. Obecnie można stwierdzić z pełnym przekonaniem, że zapisał się w historii literatury gdańskiej jako twórca kanoniczny.


Twórczość

Poezje oraz liczne recenzje poetyckie autorstwa Stanisława Gostkowskiego (jego działalność jako krytyka była w jego pojmowaniu własnej obecności w literaturze bardzo istotna) ukazywały się w wielu czasopismach wybrzeżowych oraz ogólnopolskich. Wiersze zamieszczano w licznych antologiach, tłumaczono je także na języki rosyjski, czeski, słowacki oraz słoweński – poezje Gostkowskiego jako przedstawiciela polskiej poezji ukazywały się w przekładach w ważnych publikacjach zagranicznych.

Pozostawił obfitą korespondencję, najczęściej kierował swoje listy do Marianny Bocian, poetki z Wrocławia, jak również Bogusława Kierca, poety i aktora. W spuściźnie Gostkowskiego zachowały się także wiadomości od Tymoteusza Karpowicza i innych ważnych postaci polskiej literatury.


Stanisław Gostkowski publikował wiersze m.in. w:
(poniżej za: L. Rybicki, bibliografia WiMBP im. J. Conrada w Gdańsku)

„Kamenie” (1967-68, 1970); „Głosie Młodzieży” (1969); „Literach” (1969, 1971-72, 1995); „Nadodrzu” (1970, 1981); „Odrze” (1971, 1972, 1976, 1982); „Nowym Wyrazie” (1974, 1978, 1981); „Punkcie” (1978-80); „Zwierciadle” (1978); „Faktach” (1979, 1986, 1989); „Poezji” (1979, 1981-83, 1985, 1988); „Kulturze” (1981); „Miesięczniku Literackim” (1981); „Pomeranii” (1981, 1984); „Tygodniku Kulturalnym” (1981); „Póki my żyjemy” (1982); „Dzienniku Bałtyckim” (1983, 1985-86); „Głosie Wybrzeża” (1983-86, 1988-89); „Tu i Teraz” (1984); „Życiu Literackim” (1984); „Integracjach” (1985, 1995); „Moście” (1985); „Gdańskim Roczniku Kulturalnym” (1986, 1990); „Autografie” i „Autografie Post” (1988-89, 1995-96, 1998, 2000, 2006); „Wiadomościach Kulturalnych” (1995); „Metaforze” (1996); „Tytule” (1997); „Poezji. Dzisiaj” (2000); „Migotaniach, Przejaśnieniach” (2006).


Tomy poetyckie Stanisława Gostkowskiego:

nie chowajcie mnie żyjącego, tom poezji, Gdańsk 1974;
wyłącznie twoja osobista sprawa, tom poezji, Gdańsk 1978;
Marsz gladiatorów, tom poezji, Gdańsk 1983;
Śmierć ma słodki zapach, tom poezji, Warszawa 1989;
Piekło, tom poezji, Gdańsk 1993;
Ja jestem piekłem nie inni, tom poezji, Gdańsk 1998;
Z każdym dniem narasta lęk. Wiersze ostatnie, tom poezji, Gdańsk 2008.


Inne ważniejsze publikacje poezji:

Zmęczenie : [wiersz] // Kamena. - 1967, nr 11, s. 3 Wyznanie : [wiersz] // Kamena. - 1968, nr 17, s. 8

Wiersze ; Śmierć ; Jak byłem... ; Psy ; Wizja ; Wśród tylu zegarów szukam... (Matce) ; Pisanie wiersza ; Pieski świat : [wiersze] // Odra. - 1971, nr 1, s. 59-61

Wiersze ; wiem że; San Domingo ; nienawidzę was w waszych mieszkaniach tłustych ; tren uliczny na śmierć poety ; pogrzeb ; cywilizacja ; oczy wiersza : [wiersze] // Odra. – 1972, nr 3, s. 47-50

Poezjo ; Krew ; Twarz ; Ja wampir ; Koń ; Plotka ; Kraina ; Widzenie : [wiersze] // Nowy Wyraz. - 1972, nr 7, s. 60-65

Poświęcenie uczciwości [wiersze]. - Warszawa, 1973. - 11 s. Zawartość: [Nota biogr.]. - W oddech jęczącej skóry ; Zdrada ; Monolog samobójcy ; Epos barbarzyńcy ; W domu wariatów ; Nie chowajcie mnie żyjącego ; Rybna żałość ; Jestem ziemią ; Baudelaire (Pamięci Rafała Wojaczka). Suplement do czasopisma Nowy Wyraz. - 1973, nr 8. Arkusz poetycki nr 1.

Razem [wiersze] / [artykuły o poezji S.G.:] Marek Garbala, Bogusław Kierc. - Wrocław, 1974. - 1 k. złoż. Zawartość: [Artykuły o poezji S.G. autorów:] Marek Garbala, Bogusław Kierc. - [Noty o M. Garbali, B. Kiercu i S.G.] - Lekcja języka polskiego ; Dzieci wojny ; Bogurodzica ; Ziemia Kościerska wydała twórcę hymnu narodowego ; Muszę się zabić ; Róża ; Głód ; Twarz żołnierza skierowana w stronę ojczyzny ; Imperium Romanum ; Ulryk von Jungingen ; Przebudzenie. Klub Młodzieży Pracującej „Piwnica Śląska”. Arkusz nr 1.

Jest to wyłącznie twoja osobista sprawa ; Humanizm ; Żaglowiec ; Razem młodzi przyjaciele ; Parabola ; Chcemy znać prawdę [wiersze] // W: Nowy transport posągów : wiersze młodych poetów gdańskich / wybór Zbigniew Joachimiak, Kazimierz Nowosielski, Stanisław Rosiek ; wstęp Kazimierz Nowosielski ; nota o grafikach Grzegorz Boros ; Kronika Andrzej Filipowicz, Stanisław Rosiek. - Gdańsk : Wydaw. Morskie, 1977, s. 58-65

Autor noty: Piotr Smoliński
Na podstawie dokumentów zachowanych w spuściźnie pisarza (arch. rodzinne) oraz wspomnień żony i synów Stanisława Gostkowskiego.


Wejdź tutaj, aby przejść do bibliografii Stanisława Gostkowskiego, przygotowanej przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. J. Conrada w Gdańsku.

Pobierz: życiorys (zachowane dokumenty)

O poezji Stanisława Gostkowskiego
(za: :. Rybicki, bibliografia WiMBP im. J. Conrada w Gdańsku)

Spośród debiutantów z roku 1974 najbardziej interesującym wydaje mi się Stanisław Gostkowski, autor zbioru pt. nie chowajcie mnie żyjącego. Już ów tytuł wyraża w dużym skrócie klimat zbioru, będącego równocześnie krzykiem buntu, rozpaczy, wstrętu, przerażenia, bólu, miłości i uniesienia, jednym słowem przejawem postawy skrajnie emocjonalnej, więcej, czymś, co sprawia wrażenie gwałtownej erupcji uczuć typowego neurotyka, patrzącego na świat przez pryzmat swoich natarczywych obsesji. Gdy chodzi o formę, charakterystyczne dla poety jest przerzucanie się od ostentacyjnych kolokwializmów do metaforyzacji nieomal barokowej i składni silnie odkształconej oraz od wizji nieomal arkadyjskich do jaskrawie turpistycznych.

Ryszard Matuszewski, „Odra” 1976, nr 1, s. 46


Ta poezja jest dokumentem sporu ze światem o rzadko spotykanej gwałtowności (...) liryka niepokojąca, pełna nieobliczalnych sformułowań i niezwykłych, nieliczących się z niczym rozstrzygnięć.

Krzysztof Nowicki, „Fakty” 1979, nr 2-3


Wyobrażam sobie, że gdyby znał go wcześniej Rafał Wojaczek, mógłby spokojnie ufać, że urodził mu się następca. Prawdziwy: to znaczy nie naśladowczy, jakich było wielu, ale twórczy. (...)
Groza, duszność, strach, nicość, bezwład wieją zza tych wierszy-trupiarni, wierszy-krzyków zza grobu (nie chowajcie mnie żyjącego) wierszy-przerażeń. Wygląda to tak, jakby w poecie rezonatory sensów i dźwięków uruchamiały się tylko na zgniły oddech zła, były natomiast niemal nieczułe na jakiekolwiek inne smaki, barwy i zapachy. (...)
Apokalipsa. Katastrofizm. Fin de siecle. Nie ma już nic, koniec, grób, ciemna mogiła. W szlamie, błocie, spermie i ropie szarpie się ostatni sprawiedliwy, choć i na swój sposób świnia - poeta. I on przecież nie ma szans. Może ma tych szans wręcz najmniej. Nie próbuje się już wyrwać, walczyć: daje tylko świadectwo z głębokości. Bo jest jeszcze w miarę prawdziwy. (…)
Przyznam się – często stawałem bezradny wobec tych wierszy. Wobec ich przerażającego porażenia. Wiele z nich to naprawdę wiersze doskonałe (...).

Tadeusz Nyczek, „Miesięcznik Literacki” 1979, nr 7


Poetycki bohater G. powtarza znany z poezji Wojaczka, przedziwny status, zbudowany z dwóch – zdawałoby się niemożliwych do połączenia, postaw. Pierwsza to postawa poety przeklętego – G. stawia czytelne znaki tej tradycji, nawiązującej głównie do francuskich symbolistów, Baudelaire'a (...). Postawa druga to model polskiego poety romantycznego, poety – sumienia narodu. (...)
„Krwawiący poezją” – ten epitet świetnie oddaje istotę poetyckiego języka G., jego genezę. Otóż wszelkie doznania, refleksje etyczne, światopoglądowe są w tej poezji jakby przeniesione w sferę biologiczną, sferę ciała, (...) uczucia są silne jak odruchy, są bezwarunkowe, a nie wyrozumowane. Istnieją tak jak reakcje na ból, światło – i dopiero w wierszu podlegają nazwaniu, racjonalizacji. Stąd bierze się drapieżna, somatyczna metaforyka tej poezji. Stąd także jej niezwykły koloryt i najwyższa temperatura emocjonalna. G. jest poetą uczuć skrajnych, gwałtownych, żadne połowiczne go nie interesują, gdyż mogą być fałszywe – natomiast bólu, głodu, rozpaczy oszukać ani oswoić się nie da.

Bronisław Maj, „Nowy Wyraz” 1980, nr 4, s. 144-147


Podmiot liryczny wierszy Gostkowskiego niejednokrotnie określa siebie jako trupa i obszernie to uzasadnia. (...)
Twórczość ta jednak nie byłaby tak dramatyczna, gdyby nie wyrastała ze sprzeczności. Mamy więc tu zarówno bunt, jak i bierne poddanie się losowi, zarówno szamotaninę, jak i bezwład, chęć wyróżnienia się i dążenie do niebytu, równie silne poczucie posłannictwa jak wyobcowania. (...)
Wydaje mi się jednak niesłuszne (choć bardzo łatwo narzucające się) interpretowanie tych wierszy jako zapisu rozpadu osobowości, załamania, uwikłania w nałogi, samotności i braku perspektyw. Tragiczne realia egzystencji i rozterki duchowe stanowią tu tylko otoczkę, pod którą tkwi coś nienaruszalnego i świętego, coś, co podmiot liryczny tych wierszy zdołał ocalić wbrew całemu światu, czego nie pozwolił rozmienić na drobne i zbrukać (...) Tym sanktuarium jest wrażliwość, wyobraźnia i (...) poczucie poetyckiego powołania, bycia wybranym dla dawania świadectwa prawdzie o człowieku i jego ambiwalentnej (między niebem a piekłem) naturze.

Ariana Nagórska, „Twórczość” 1999, nr 6, s. 113-115


Adresy, pod którymi mieszkał Stanisław Gostkowski:

Kościerzyna, ul. Bieruta 17 (obecnie Długa 17). Budynek został niestety wyburzony w 2018 r.


Kościerzyna, u. Świerczewskiego 8 m. 3 (obecnie Sikorskiego)

Kościerzyna, Ul. 1000-lecia 4 m. 25 (adres bez zmian)

Gdańsk, ul. Dobrowolskiego 1d m. 7 (adres bez zmian)


Ważne miejsca:

Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Gdańsku, od 1970 Uniwersytet Gdański (filologia polska). Wówczas przy ul. Sobieskiego 18 (miejsce studiów)


Biblioteka Miejska w Kościerzynie (miejsce pracy)

Miejska i Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. J. Conrada w Gdańsku (miejsce pracy)

Siedziba Związku Literatów Polskich o. Gdańsk (miejsce pracy)

Dom Literatury, siedziba Oddziału Głównego ZLP w Warszawie (miejsce śmierci)

Tzw. "betony" na gdańskiej Morenie. W tym miejscu powstało Osiedle Morena Park

Cmentarz Srebrzysko. Miejsce pochówku (rejon IX, kwatera I wojskowa, rząd IV od głównej alei, nr 68)

Ulica Jana i Stanisława Gostkowskich w Kościerzynie

Grób rodziny Gostkowskich na nowym cmentarzu w Kościerzynie (pierwszy przy bramie)

Miejsce po domu rodzinnym w Kościerzynie



Stanisław Gostkowski na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku,
gdzie spoczywa. Koloryzacja tła: WB.


FOTOGRAFIE

FOTOGRAFIE

KONTAKT

Kontakt

Zapraszam do kontaktu we wszelkich sprawach dotyczących Stanisława Gostkowskiego, jak również mającej się ukazać na jesieni 2019 roku książki pt. „Król Betonów”. Poezje wybrane z aneksem korespondencji. Przygotował do druku, opracował oraz opatrzył komentarzami Piotr Smoliński

Autor opracowania

Miejsce
Gdańsk, Kościerzyna, Kartuzy
Telefon
+48 783 163 943
E-mail
krolbetonow@stanislawgostkowski.pl
Strona
www.stanislawgostkowski.pl

Napisz do mnie

Z przyjemnością odpowiem na wszelkie pytania.

  • Please use a REAL email address so that we can get back to you.